Udane zakończenie rundy
Dodane przez Redaktor dnia Październik 28 2017 20:15:36
Jaśliska, 28.10.2017

Jasiołka Jaśliska – Wisłok Sieniawa 1 – 3 [0 - 0]

1-1 Paweł Wacławski '51
1-2 Wiktor Węgrzyn '52
1-3 Wiktor Węgrzyn '90+2

A.Wojtasik - Krzyżanowski, Krawiec, Szybka, Szajna - Sieczkowski ['57 Ł.Huta], Kielar, Folcik, P.Wacławski, Ogrodnik [46' Węgrzyn] - Walus.


Rozszerzona zawartość newsa

Jasiołka Jaśliska – Wisłok Sieniawa 1 – 3 [0 - 0]

1-1 Paweł Wacławski '51
1-2 Wiktor Węgrzyn '52
1-3 Wiktor Węgrzyn '90+2

A.Wojtasik - Krzyżanowski, Krawiec, Szybka, Szajna - Sieczkowski ['57 Ł.Huta], Kielar, Folcik, P.Wacławski, Ogrodnik [46' Węgrzyn] - Walus.


żółte kartki: Paweł Wacławski [2], Łukasz Krzyżanowski [2], Folcik
czerwone kartki: Paweł Wacławski '68 , Łukasz Krzyżanowski '78
sędziowali: Mirosław Guzik, Marek Kochanik oraz Janusz Solecki

Zarząd, koledzy z drużyny i kibice składają najszczersze gratulacje Marcinowi i Karolinie Szybka z okazji narodzin synka Błażeja :)

Wisłok do Jaślisk pojechał w bardzo okrojonym składzie. W kadrze meczowej zabrakło Chudzińskiego, Zajączkowskiego, Żaka, Fydryka, Niemczyka, Kijowskiego, W.Wacławskiego i Bolanowskiego. Takich braków w tej rundzie jeszcze nie było. Po raz pierwszy w tym sezonie w seniorach zagrał Jacek Ogrodnik i pokazał się z dobrej strony. Do składu wrócił Łukasz Huta i trzeba przyznać, że zagrał bardzo solidnie.

Boisko w Jaśliskach było bardzo ciężkie do gry. Padający deszcz sprawił, że murawa była bardzo nasiąknięta i na sporym jej obszarze zalegały kałuże co skutecznie uniemożliwiało konstruowanie akcji podaniami po ziemi. Po wymianie dwóch-trzech podań piłka "stawała" w wodzie i trzeba było próbować zagrań górą. Obiekt w Jaśliskach jest jednym z lepszych jakie widziałem w naszym regionie. Szatnie, trybuny i tablica świetlna, która odmierza czas oraz pokazuje wynik meczu [szkoda, że dopisana została tylko bramka dla Jasiołki, goli dla Wisłoka operator tablicy jakoś nie chciał zaktualizować i do końca meczu widniało zero] robią wrażenie. Tylko murawa mogłaby być lepsza, ale zrzućmy to na karb fatalnej pogody przez którą kilka meczów w ten weekend nie doszło do skutku.

Pierwsza połowa dosyć wyrównana. Wisłok miał kilka dobrych okazji. Dwa razy próbował Sławek Walus, raz Paweł Wacławski, ale piłka po strzałach naszych zawodników nie chciała wpaść do siatki Jasiołki. Gospodarze również mięli dwie-trzy sytuacje, ale strzały mijały bramkę Wojtasika. Sytuacji podbramkowych po obu stronach było niewiele. Zdecydowanie więcej było walki w środku pola. Żadna z drużyn nie wypracowała sobie jednak wyraźniejszej przewagi. Pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem.

Drugą połowę lepiej zaczęli nasi przeciwnicy. W 48.minucie po błędach w wyprowadzaniu piłki z własnej połowy Dominik Hryniak przejął futbolówkę i mocnym strzałem pokonał Wojtasika. Artur miał piłkę na rękawicy, ale strzał był na tyle mocny i dokładny, że nie był w stanie go obronić. Trudno. Podobnie jak w meczu z Wesołą musimy odrabiać straty. Na szczęście kibice Sieniawy nie musieli długo czekać na odpowiedź swoich piłkarzy. Rzut wolny z boku boiska. Mocno bita piłka trochę trafia w nogi Pawła Wacławskiego, a po chwili ku uciesze naszych kibiców ląduje w siatce Jasiołki. Po strzelonej bramce kołyska z dedykacją dla synka Marcina i Karoliny. Emocje po bramce Pawła jeszcze nie opadły, a nasi kibice cieszyli się z drugiego trafienia Wisłoka. Świetnym podaniem ze strefy środkowej popisał się grający trener Jarosław Kielar. Piłkę "na nos" dostał Wiktor Węgrzyn, który bardzo sprawnie opanował futbolówkę i ze stoickim spokojem pokonał bramkarza Jaślisk tym samym strzelając swoją debiutancką bramkę dla Wisłoka. Brawo dla asystenta i egzekutora. Jasiołka w kilka chwil dostała dwie bramki i była nieco zaskoczona takim obrotem spraw, ale nie zamierzała spuszczać głów. Podopieczni trenera Pelczara śmielej ruszyli do przodu. Wisłok dobrze się bronił i groźnie kontrował. Kilka razy z dystansu spróbował Sławek Walus, ale brakowało trochę celności. W 68.minucie sprawy zaczęły się komplikować. Sędzia główny pan Mirosław Guzik uznał, że Paweł Wacławski na środku boiska sfaulował jednego z graczy Jaślisk na tyle poważnie, że zasłużył na drugą żółtą kartkę. Protesty i próby tłumaczeń na nic się zdały. Bardzo, bardzo kontrowersyjna decyzja arbitra, ale spuśćmy kurtynę milczenia na tę sytuację. Jasiołka ruszyła ze zdwojoną siłą, ale to Wisłok był bliżej podwyższenia wyniku. Świetna akcja Kielara, wrzutka na głowę Walusa i piłka szybuje metr nad bramką gospodarzy. W 78.minucie kolejny cios dla Wisłoka. Drugą żółtą kartkę dostał Łukasz Krzyżanowski, który jak w całej rundzie tak i w tym meczu grał bardzo dobrze. Do końca pojedynku zostało sporo czasu, a Wisłok musiał sobie radzić w dziewiątkę. Ze zrozumiałych względów Sieniawa całą drużyną cofnęła się na własną połowę i czekała na ataki rywala. W okolicach 85.minuty miejscowi byli bardzo blisko wyrównania. Dośrodkowanie z boku boiska i w ostatniej chwili piłkę sprzed głowy napastnika Jaślisk ściąga Artur. Jednak to nie koniec naszych kłopotów. Do odbitej futbolówki dobiegł gracz gospodarzy i oddał strzał na pustą bramkę. No właśnie nie do końca pustą. Na nasze szczęście Marcin Szybka zachował w tej sytuacji najwięcej zimnej krwi i wybił piłkę z przed linii bramowej. Brawo Marcin! Choć mecz rozgrywany był przy przejmującym chłodzie to ta druga połowa swoją dramaturgią z pewnością rozgrzała kibiców. Mecz powoli zbliża się do końca. Kibice Sieniawy z nerwowością co chwila zerkają na świetlną tablicę z wynikiem. Sędzia Guzik dolicza cztery minuty. Wisłok sprawnie oddala grę od własnej bramki i próbuje zadać kończący cios. Ta sztuka udała się w 92.minucie. Doskonałą piłkę dostał Węgrzyn i silnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie Wisłoka. Tak jest! Gol Wiktora uspokoił kibiców Wisłoka. Jeszcze w ostatnich sekundach blisko trafienia z rzutu wolnego był Kamil Krawiec, ale bramkarz Jaślisk końcami palców wybił piłkę nad bramkę. Jaśliska nie miały już czasu żeby zagrozić bramce Wisłoka i mecz zakończył się naszym zwycięstwem. BRAWO DRUŻYNA!

Tym meczem Sieniawa zakończyła udaną rundę jesienną. Końcówka tegorocznych zmagań w wykonaniu naszych piłkarzy była bardzo dobra. Wisłok jest niepokonany od sześciu meczów, a pięć z nich kończył jako zwycięzca. Słowa uznania dla zarządu, trenera i piłkarzy za włożony trud w każdy mecz. Teraz czas na zasłużony odpoczynek. Tymczasem zapraszamy na Bal Sylwestrowy [KLIKNIJ PO WIĘCEJ INFORMACJI]

Na koniec parę zdań o juniorach, którzy również w ten weekend zakończyli jesienne granie. W ostatnim meczu rundy nasi młodzi piłkarze ulegli liderowi - Koniczynce Krosno 2-4. Biorąc pod uwagę problemy kadrowe i fakt, że dwóch kluczowych piłkarzy musiało pomóc seniorom w Jaśliskach to można być zadowolonym z postawy juniorów. Bramki dla Wisłoka zdobyli: Irek Wacławski i Przemek Pontus. Wszystkim graczom drużyny juniorów również należą się podziękowania za grę w barwach Wisłoka podczas tej rundy.