Dobry mecz ale punktów brak.
Dodane przez Redaktor dnia Październik 14 2019 18:09:18
Dobry mecz ale punktów brak.

Czarni Jasło – Wisłok Sieniawa 3 – 0 [1 – 0]

Żak – Folcik, P. Wacławski, Kruszyński, Libowicz – Sereda, Krakoś, Oleniacz, B. Miklaszewski – M. Zajączkowski [’87 Walus], D. Zajączkowski.


Rozszerzona zawartość newsa
Dobry mecz ale punktów brak.

Czarni Jasło – Wisłok Sieniawa 3 – 0 [1 – 0]

1:0 Łukasz Urban (42)
2:0 Bartosz Szopa (80)
3:0 Maciej Sowa (85)

Żak – Folcik, P. Wacławski, Kruszyński, Libowicz – Sereda, Krakoś, Oleniacz, B. Miklaszewski – M. Zajączkowski [’87 Walus], D. Zajączkowski.

Czarni: Damian Niemczyński– Wojciech Dziedzic (C), Wojciech Myśliwiec, Krzysztof Szydło, Artur Wójtowicz (‘74 Lechowski ), Jakub Wyderka (’46 Szura ), Łukasz Urban, Bartosz Szopa (’88 Pałucki ), Maciej Sowa, Paweł Setlak, Wojciech Munia – Patryk Szostak, Kacper Szura, Tomasz Pałucki, Konrad Lechowski, Hubert Chochołek.

Sędziowali: Dariusz Domaradzki, Marcin Irzyk oraz Michał Pilszak.
Żółte kartki: Krakoś, Sereda .


Wisłok przegrał kolejny mecz. Tym razem grając w „jaskini lwa” w Jaśle na ul: Sniadeckich 15 lepszy okazał się zespól miejscowych Czarnych. Niestety ale na mecz pojechaliśmy tylko w 12 osób. Z różnych względów zabrakło Kolanki [kontuzja], Potockiego [kontuzja], Krzyżanowskiego [?], D. Miklaszewskiego[?], Szybki [?], Stanisza [?], Wojtowicza [kontuzja ?!], Stapińskiego [?] oraz trenera Sylwestra Sikorskiego [grał w tym czasie mecz z Karpatami Krosno]. Zarząd „stanął na głowie” i w trybie ekspresowym ściągnął zza granicy Kamila Żaka na bramkę. Niestety ale pozostali nie stanęli na tej wysokości. Pomimo takiego a nie innego składu Wisłok pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Przez większość meczu był równorzędnym partnerem dla faworyta z Jasła. To my mogliśmy wyjść pierwsi na prowadzenie już w 20 minucie ale golkiper Czarnych okazał się lepszy od naszego zawodnika. Bramkę straciliśmy w końcówce pierwszej połowy po indywidualnym błędzie naszego zawodnika, który przy wyprowadzanie piłki podał do rywala. Damian Niemczycki w drugiej połowie okazał się „ojcem sukcesu” Czarnych, broniąc w kilku bardzo groźnych sytuacjach. Raz po strzale Zajączkowskiego piłka uderzyła w poprzeczkę. W drugiej połowie Wisłok często gościł pod bramką Niemczyckiego ale bramka rywala była jakby zaczarowana. W 80 minucie błąd popełnia Żak i tracimy drugiego gola i ….... animusz. Chwilę później po wzorowej kontrze Maciej Sowa ustala końcowy wynik meczu. No cóż, biednemu i wiatr w oczy. Chwalono nas w Jaśle ale z tego punktów nie przybywa. Mamy nadzieję że kadrowe kłopoty Wisłoka to tylko chwilowa sprawa i już w niedzielę o godzinie tym razem 15.00 [na prośbę Dulki] kadra będzie bardziej szeroka i powalczymy o jakąkolwiek zdobycz.