Huragan z Dukli zatrzymany!
Dodane przez Redaktor dnia Październik 20 2019 20:38:10
Huragan z Dukli zatrzymany!

Wisłok Sieniawa – Przełęcz Dukla 1 – 0 [0 – 0]

1:0 Bartosz Miklaszewski ’46

Żak – Folcik, Wacławski, Oleniacz, Libowicz – Krakoś, Sedreda [‘90+2 Potocki], Kruszyński, B. Miklaszewski [‘ D. Miklaszewski] – M. Zajączkowski [‘ 85 Walus], D. Zajączkowski.


Rozszerzona zawartość newsa
Huragan z Dukli zatrzymany!

Wisłok Sieniawa – Przełęcz Dukla 1 – 0 [0 – 0]

1:0 Bartosz Miklaszewski ’46

Żak – Folcik, Wacławski, Oleniacz, Libowicz – Krakoś, Sedreda [‘90+2 Potocki], Kruszyński, B. Miklaszewski [‘ D. Miklaszewski] – M. Zajączkowski [‘ 85 Walus], D. Zajączkowski.

Przełęcz: Fornal - Korzec, Zima, Ożga, Kudła - Kuna(80'Mormol), Walaszczyk, Mierzejewski T.(70'Pęcak), Moszczyński K., Wołczański - Frączek

Sędziowali: Marcin Szczur, Michał Wojnarowski oraz Paweł Jachym.

Żółte kartki: B. Miklaszewski, Folcik - Zima, Frączek, Wołczański, Fornal

Wygrywamy w bardzo ważnym meczu z Przełęczą Dukla 1 – 0. Dzisiaj od rana bardzo mocno wiało właśnie od Przełęczy Dukielskiej i wydawało się że mecz może nie dojść do skutku. Na szczęście po południu wiatr na tyle ustał że dało się grać. Rywal poprosił o przełożenie tego meczu na godzinę 15.00 gdyż ich lider Kamil Walaszczyk walczył o godzinie 13.00 w Posadzie Górnej jako trener Zamczyska ze Startem Rymanów [drużyna trenera Walaszczyka Zamczysko Odrzykoń przegrała 0 - 5]. Obawialiśmy się bardzo tego meczu, gdyż mocno w pamięci tkwił mecz sparingowy rozegrany latem gdzie Przełęcz zmiotła z ziemi nasz Wisłok wygrywając w Sieniawie 10 – 1. Dzisiaj też zdobyliśmy jedną bramkę, ale rywalowi nie pozwoliliśmy choćby na jedynego gola. W meczu od pierwszej do ostatniej minuty nadawaliśmy ton wydarzeniom. Od początku natarliśmy na bramkę Dukli i tylko słabej skuteczności Przełęcz zawdzięcza że do przerwy był bezbramkowy remis. Tuż po przerwie, niezgodnie z naszym zwyczajem, to my zdobywamy bramkę. Niesamowicie waleczny w tym meczu Bartosz urwał się obronie gości i z ostrego kąta strzelił na dalszy słupek. Piłka odbiła się od słupka na drugi, gdzie chyba zza linii wybił ja jeden z obrońców. Piłka jednak powtórnie dotarła do Bartosza i tym razem zakończyła swój bieg w siatce. Ogromna radość wśród kibiców Wisłoka. Trzeba tu dodać, że mecz oglądali wspólnie kibice obydwu drużyn i panowała miła atmosfera. Można kibicować bez niepotrzebnych animozji?. Można!. Chwilę później znowu Bartosz ucieka obronie i w sytuacji sam na sam z bramkarzem jest nieprzepisowo chwytany za koszulkę. Rzut karny wykonuje niezawodny ostatnio Kamil Kruszyński lecz tym razem Jego anemiczny strzał broni Fornal. Wybija piłkę jednak wprost pod nogi naszego pomocnika. Niestety Kamil pudłuje więcej niż ze stu procentowej sytuacji. Całe szczęście, że rywal w tym meczu nie miał zbyt dużo atutów w przodzie gdzie na medal spisywała się nasza linia defensywna i pewnie dowozimy skromną wygrana do końca. Wielkie brawa dla całego zespołu.
Do gry wrócili Kuba Potocki i bramkarz Krzysztof Wojtowicz. Mamy nadzieję, że pomogą Wisłokowi w ostatnich meczach rundy a już w niedzielę w Besku mecz jesieni. Przełom – Wisłok!!!. Początek o godzinie 14.00. Już dzisiaj zapraszamy wszystkich do Beska. Nikogo nie może tam zabraknąć!!