Z Beska bez punktów!.
Dodane przez Redaktor dnia Październik 27 2019 20:12:00
Z Beska bez punktów!.

Przełom Besko – Wisłok Sieniawa 3 – 1 [1 – 0]

3:1 Dominik Zajączkowski ‘90+3

Żak – Folcik, P. Wacławski, Oleniacz, Libowicz ['69 S. Walus] – Krakoś, Sereda, Kruszyński, B. Miklaszewski ['69 D. Miklaszewski] – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski.


Rozszerzona zawartość newsa
Z Beska bez punktów!.

Przełom Besko – Wisłok Sieniawa 3 – 1 [1 – 0]

1-0 Konrad Kijowski '18
2-0 Valerii Nikitchuk '55
3-0 Viktor Mykhalchuk '75
3:1 Dominik Zajączkowski ‘90+3

Żak – Folcik, P. Wacławski, Oleniacz, Libowicz ['69 S. Walus] – Krakoś, Sereda, Kruszyński, B. Miklaszewski ['69 D. Miklaszewski] – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski.

Przełom: Jucha- M. Dziok, Osiniak, Kapłon, Deptuch[’67 Kaczor], Nikitchuk [’82 Folta], Mykhalchuk [’81 Szychowski], Kijowski, Szybka, Pasternak, Mogilany.

Sędziowali: KS Dębica.
Żółte kartki: Libowicz – Deptuch, Kijowski, Osiniak, Mykhalchuk.



Wielkie zainteresowanie towarzyszyło pierwszemu od trzydziestu lat derbowemu meczowi Besko – Sieniawa. Dawno stadion przy ulicy Kolejowej nie zapełnił się w takiej ilości kibiców. Początek to dominacja gospodarzy. Nasi wśród których było pięciu rodowitych „beszczan” nie mogli złapać właściwego rytmu gry. Po ok. 10 minutach mecz się wyrównał i to Wisłok mógł wyjść na prowadzenie. Mocny strzał z daleka Seredy z trudem na rzut różny wybił sprowadzony w trybie alarmowym bramkarz Krystian Jucha. Prowadzenie w 18 minucie uzyskali jednak piłkarze Przełomu. W niegroźnej wydawać by się mogło sytuacji wszędobylski „Kondzio” ograł Oleniacza i z ostrego kąta strzelił nie do obrony. Szkoda tej bramki gdyż nic nie wskazywało na taki obrót sprawy. Do przerwy to my mieliśmy więcej groźnych sytuacji. M.in. Kruszyński w 23 minucie dośrodkował wzdłuż bramki gospodarzy jednak nikt nie potrafił wepchnąć piłki do siatki. Było jeszcze kilka strzałów z dalszej odległości, które Jucha wybijał na rzuty rożne. W przerwie na stadionie w Besku pojawiła się karetka, która do szpitala zabrała naszego Wice Prezesa Jerzego Wacławskiego. Jurek zasłabł pod koniec pierwszej połowy i potrzebna była interwencja pogotowia. Mamy nadzieję że Jurek szybko wróci do zdrowia. Mocno trzymamy za to kciuki. To wydarzenie całkowicie wybiło z gry naszych piłkarzy i druga połowa w całości należała do Przełomu. W roli egzekutorów wystąpili piłkarze zza wschodniej granicy. Najpierw Valerii Nikitchuk w 55 minucie strzelił z linii pola karnego i Kamil był bez szans. Tu nasi reklamowali faul na Seredzie ale sędzia był innego zdania. Na 3-0 podwyższył Viktor Mykhalchuk, który po kilku błędach w naszej obronie strzelił do siatki z ok. 16 metrów bezpańską piłkę. Wisłok nie miał siły rażenia w przodzie. Ostro i bezpardonowo grająca defensywa Przełomu mocno utrudniała zakusy w ataku naszej drużyny. Pierwszą groźną sytuację dla bezrobotnego w drugiej połowie Juchy stworzyliśmy dopiero w 88 minucie gdzie w idealnej sytuacji Dawid Miklaszewski nie trafił w piłkę mając przed sobą pustą bramkę. Honorową bramkę zdobył po indywidualnej akcji i ładnym strzałem z 16-stu metrów Dominik Zajączkowski w ostatniej akcji meczu. No cóż w tym meczu lepsi byli zawodnicy z Beska i zasłużenie zgarnęli trzy punkty. Gratulujemy zwycięzcą a naszym życzymy powodzenia w następnych meczach.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Na ławce rezerwowych Wisłoka było tylko trzech piłkarzy, w tym rezerwowy bramkarz. Lista nieobecnych jest coraz dłuższa. Mateusz Kolanko, Marcin Szybka, Daniel Stanisz, Łukasz Krzyżanowski i Kuba Potocki są kontuzjowani. Mateusz Stapiński… nikt nie wie dlaczego nie przychodzi na mecze. Trzeba dograć do końca jesień i mocno zastanowić się przez zimę nad niektórymi zawodnikami.W Wisłoku musza grać ci, którym na tym zależy.! Z takim podejściem do gry nie utrzymamy Okręgówki w Sieniawie. Za tydzień mecz z gatunku „za sześć punktów” z Zamczyskiem Odrzykoń. Nie możemy już zrobić kroku w tył. Dziękujemy chłopakom za walkę i mecz w Besku. Dzisiaj nie wyszło więc trzeba zebrać siły na kolejne mecze.